E-Life…Życie po śmierci

To, że umieramy na ziemi nie znaczy że umieramy w cyberprzestrzeni. W dobie internetu, emaili, SMS, iphones prawie każdy z nas korzysta z takiej, czy innej technologi. Czy wiemy, co się dzieje z naszymi adresami internetowymi? Co się stanie z naszym kontem na „nasza-klasa”, facebook, twitter, „polskarandka” i innych? Mało kto z nas o tym myśli. Parę lat temu zmarła moja koleżanka z liceum, nikt nie znał jej logowania na „nasza-klasa”, aby zamknąć jej konto. Jej konto ciągle jest aktywne i co roku dostajemy powiadomienia aby celebrować jej urodziny, a przecież ona juz dawno nie żyje. Co dzieje się z naszym życiem w internecie? Jeżeli nic nie zrobimy to będziemy zawsze tam istnieć jako żywa osoba. Konta za które płacimy, jeżeli nie dostaną naszej opłaty zostaną zamknięte natomiast konta, które otwieramy za darmo na yahoo, hotmail, gmail będą istnieć zawsze. Będą przychodzić emaile, zdjęcia, kupony – życie tam będzie się toczyć.

Druga ważna sprawa to konta w banku czyli tzw. digital accounts.Takie konta – gdy nie zamkniemy przed śmiercią, stają się one częścią naszego majątku, który po naszej śmierci podlega do podziału. Nie tak dawno Sąd Najwyższy zatwierdził, że wysłany czy otrzymany email ma taką samą wartość jak list pierwszej klasy. Różnica jest taka, że list możemy wrzucić do kosza, ale email nie da się nigdy wyrzucić, nawet jak zrobimy delete i wymarzemy z kosza to on ciągle istnieje w cyberprzestrzeni, nasze emaile są trzymane przez kompanie u których mamy skrzynkę czy osoba do której wysyłamy.

Oprócz emaili ilu z nas zapisuje się do różnych grup, stron internetowych, czy ma konto an ebay, allegro czy PayPal. Kto je zamknie? Kto będzie monitorował, żeby nikt nie ukradł naszej tożsamości i posługiwał się naszymi danymi? Jak będziemy martwi, czy ktoś to za nas zrobi?

Z roku na rok liczba osób co płaci rachunki online (czyli przez internet) rośnie. Wszystkie nasze dane są na internecie, naprawdę niewiele potrzeba, aby ktoś się włamał do naszego konta i z niego korzystał. Skąd bank będzie wiedział, że nie żyjemy? Ja w ciągu 20 lat może byłam w moim banku 2 razy, nie miałam takiej potrzeby, więc jakbym umarła to nie myslę żeby jakaś kasjerka to zauważyła. Ile z nas jest w takiej sytuacji „ ja nic nie wiem, mój mąż płacił rachunki całe życie”…i nagle okazuje się, że miał kilka kont o których nawet nie wiedzielismy, a po jego śmierci należą one do spadkobierców.

Zadajmy sobie pytanie – co się stanie z naszymi kontami po naszej śmierci? Coraz więcej osob bierze to pod uwagę i uwzglednia w testamencie co z nimi zrobić. Nie jest wskazane, aby podawać w testamencie password, bo testament jest publicznym dokumentem więc możemy się narazić na problem zanim umrzemy. Testament powinien być tak przygotowany, żeby wykonawca mógł dysponowac naszymi skrzynkami po śmierci ale nie powinno się podawać danych do logowania. Mojej znajomej umierała koleżanka która przed śmiercią przekazała dla niej swoj email adres i password, aby ona miała jej email i zawsze o niej pamietała. Ona nie chciała, żeby jej email też umarł, więc przekazała go dalej.

Pamiętajamy że dla hakerów wystarczy pare danych jak data urodzenia z facebook, matki nazwisko panieńskie z nasza klasa, adres, telefon i już mogą sobie otworzyć kartę kredytową i kupować na nasze konto.  Bądźmy ostrożni co kładziemy na internecie.

By izabelafuneralservice

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s